Kapuza: Witaj!
Skolioza: Cześć!
Kapuza: Dziś jest wyjątkowy dzień - pierwszy w 2010 roku. Czy zgadzasz się z porzekadłem "Jaki Nowy Rok, taki cały rok"?
Skolioza: Oczywiście, w moim rodzinnym domu tradycja noworoczna była kultywowana odkąd sięgam pamięcią. Nakazywała mobilizację w tym dniu niezależnie od szaleństw Sylwestrowej Nocy...
Kapuza: Czyli intensywny dzień za Tobą....
Skolioza: Czy ja wiem? Cały ten dzień ma wymiar bardziej symboliczny, niemal jak wigilia Bożego Narodzenia Z jednej strony wszystkiego trzeba się dotknąć, zakosztować, z drugiej należy zachować umiar aby niczego nie przeoczyć. Tak więc dziś spektrum zajęć było spore, ale z ich intensywnością to bez przesady...
Kapuza: Zatem?
Skolioza: Dominowały oczywiście aspekty rodzinny i rowerowy Cały niemal dzień spędziliśmy w rodzinnym gronie. Znalazł się też czas na wizytę w warsztacie, złapanie z dłonie narzędzi i pasty polerskiej, przeglądanie starych katalogów i magazynów rowerowych. Nie mogło zabraknąć także przejażdżki w epokowych ciuchach i na epokowym sprzęcie - choć jak wspominałem miała ona raczej dystansowo wymiar symboliczny. Poza tym udało mi się na chwilę wrzucić na nogi buty biegowe, a w dłoń wziąć mapnik i kompas. Chwilę też poświęciłem na pracę nad RetroMTB.pl.
Kapuza: Faktycznie wszystkiego po trochu! A retro-rowerowe plany na nadchodzący rok?
Skolioza: Miejmy nadzieję dużo jazdy i rozwój strony! Fajnie byłoby wziąć udział w drugim OWMTBC w Anglii, cieszyłbym się gdyby wypalił polski zlot sympatyków rowerów MTB retro...
Kapuza: Na koniec zapytam, czy odczuwasz w ciągu całego roku wpływ tego pierwszego dnia i tego czemu poświęciłeś wtedy czas?
Skolioza: hmmmm, jeden aspekt z roku na rok mi się nie sprawdza Drugiego stycznia nikt nie chce mnie zwolnić z obowiązku pójścia do pracy! (śmiech)
Kapuza: W takim razie życzę więcej wolnego czasu! Dzięki za rozmowę!
Skolioza: Również dziękuję, wszystkiego dobrego!

 
 
 
 
foto: archiwum Skoliozy
Design & Copyright by
All Rights Reserved